sobota, 30 stycznia 2010

za zimno

Przez tą zimę nie mam nawet okazji robić ciekawych zdjęć, nieciekawych zresztą też. Nie wiem, kiedy w ogóle ostatnio zrobiłam zdjęcie. I w ogóle! Marazm taki, cholera jasna, że mi 4 kg przybyło tu i tam i już się boję na spotkanie z koleżankami niektórymi. Paradoksalnie to koleżanki nas chyba trzymają w dobrej formie.
Z drugiej strony jednak dzieje się dużo. Od dwóch lat już "kończymy" nasz podręcznik. Ostatnio los sprawił nam bonus w postaci grafika idioty, który stracił wszystkie dane i teraz musi wszystko odtwarzać. A my jesteśmy rozdarte między taką ludzka chęcią dania mu po dupie, a strachem, że to on nas w takiej sytuacji i w obliczu ogromu prac kopnie w tyłek. Okazuje się również, że podręcznik to też okładka, spis treści, teksty na okładce pierwszej, drugiej, trzeciej... Zachciało mi się!
Sypią się stąd i stamtąd potencjalnie interesujące propozycje zawodowe. Z drugiej jednak strony przez ostatni tydzień nie miałam już wcale pieniędzy i na rachunki musiałam wziąć akonto z firmy. Ale co tam, widoki są nieustanne, już od 5 lat!
Całe szczęście, że mąż troskliwy i pomocny.

niedziela, 17 stycznia 2010

j'attendrai le suivant

Taki film za mną chodzi
Kiedyś można było tu załączać filmy, teraz nie wiedzę nigdzie tej opcji. W każdym razie film jest wart obejrzenia. Ja oczywiście się nabrałam i było mi dość głupio na końcu.
Do tego film dostałam od mojego dziecka i to jest tzw. wartość dodana pracy w szkole.