wtorek, 8 grudnia 2009

Sińce

Sińce pod oczami są jedynie dowodem pani namiętności - powiedział mi dzisiaj rubaszny okulista. Buhahhaha! Powiedział również, że jestem kobietą 21-wieku i zapewne w nic mu nie uwierzę i zaraz polecę, i sprawdzę wszystko w internecie. A mi się nie chce...

czwartek, 3 grudnia 2009

Thanksgiving

 

Jest tylko jeden sposób, aby czuć się dobrze: należy nauczyć się być zadowolonym z tego, co się otrzymało, a nie zdążać zawsze do tego, czego akurat nie ma.

Cytat jest, owszem, patetyczny, ale na miarę moich obecnych potrzeb. Indyk indykiem, ale takie święto daje mi do myślenia... Wydaje mi się, że nie mam za często okazji, aby dziękować, stąd być może częściej i łatwiej popadam ton utyskujący (obawiam się, że tak już u nas się przyjęło, niestety). A tymczasem, wszystko przecież idzie swoim rytmem, nie urodziłam się w Pakistanie ani w Albanii, nikt mnie w dzieciństwie nie molestował, dzieci są okrutne, ale czasem przecież boskie. No a poza tym, to ja sama odpowiadam za swoje życie...
Posted by Picasa

niedziela, 22 listopada 2009

dla mnie i dla innych...

The important thing is this: to be able at any moment
to sacrifice what we are for what we could become. 

The most damaging phrase in the language is: 
"It's always been done that way".

środa, 11 listopada 2009

Wróciłam z Włoch...

Na razie wyczerpały się moje możliwości podróżowania, ale to dobrze, teraz czuję, że powinnam trochę pożyć tutaj.

wtorek, 8 września 2009

Skopiowane od Ingi :)

„Para kochanków żyła rozdzielona wodami Bosforu. Co noc, po ciężkim dniu pracy, mężczyzna zanurzał się w tych wodach, aby dotrzeć do drugiego brzegu w poszukiwaniu swej ukochanej. I gdy dysząc, stawiał swoje stopy na plaży, pozdrowieniem tej czarującej kobiety były zawsze te same słowa:
- Kochany mój, czy mnie kochasz?
To pytanie mieszało się z hukiem fal i wbijało w jego pierś, poruszając najbardziej rozpaczliwe uczucia. Tu tkwił korzeń tragedii. Wysiłek całego dnia pracy, zimne wody cieśniny, długa przeprawa wpław niewiele znaczyły w oczach ukochanej. Istotnie ważne były te trzy słowa: Tak, kocham cię.”

Antonio Vazquez, Małżeństwo na nowe czasy

Ja bym tylko jeszcze dodała, że często to kobieta płynie... Paradoksalnie.

AIDS is a mass murderer

A może tak w kontekście 70 rocznicy?
A co Wy o tym myślicie???

video

Dziękuję, Yann!

niedziela, 30 sierpnia 2009

Autobus czerwony


Francja to wspaniały kraj, nie wspomnę już nawet o jedzeniu i winie, ale zachwycają mnie na przykład takie detale: ludzie, wchodząc do autobusu, mówią kierowcy "Bonjour monsieur", a ten każdemu odpowiada, kierowca przystaje i zabiera po drodze wszystkich spóźnialskich (a dzieje się to w drugim co do wielkości mieście, nie na prowincji), a do tego kierowca przeprasza za swoje błędy i tłumaczy podróżnym, co się dzieje etc...

Nie opiszę tutaj, czego świadkiem byłam przedwczoraj w Warszawie w autobusie o godzinie 23 nieopodal Dworca Wileńskiego, kiedy to grupa kobiet pracujących spieszyła się na ostatni pociąg do Małkini. Łatwo się domyślić. Powiem tylko, że kobiety były nadzwyczaj krzepkie i nie przebierały w słowach, natomiast kierowca wiedział, jak może wykorzystać swoją przewagę.

To na pocieszenie piosenka:


video

sobota, 22 sierpnia 2009

O Boże, a ja chciałam przeczytać jego ksiązkę...

http://wyborcza.pl/1,75480,6946944,Witkowski_jedzie_tirem.html?as=4&ias=9&startsz=x

Ja wiem, ja wszystko rozumiem, że autor to nie to samo, co dzieło, ale ten tu doprowadza mnie do szału... Temu panu mówię stanowcze nie.

piątek, 21 sierpnia 2009

Happy Anniversary Lori and Rich!




Ona: Celebrating being married 27 years today to an awesome man! Thank you, Rich, for being a wonderful husband and my best friend!

On: I think my wife is the most wonderful woman in the world!!!!.....Today is very special we celebrate 27 years of marriage.

Ona do Niego: Happy Anniversary! I love you!

On do Niej: Happy Anniversary LORI...I LOVE YOU TOO!!!!! I LOVE YOU MORE!!!


Popłakałam się...

czwartek, 20 sierpnia 2009

A quoi ca sert l'amour?

video

To trochę a propos wczorajszego Woody Allena, choć nie jestem pewna, bo nie wszystko zrozumiałam...

sobota, 15 sierpnia 2009

sous le ciel de Paris


video



Uwielbiam tę piosenkę, często słucham jej, idąc rano do pracy Krakowskim Przedmieściem, i wyobrażam sobie, że jestem w Paryżu. Szczególnie zapadł mi w pamięci fragment o "millions d'amants".


czwartek, 13 sierpnia 2009

środa, 29 lipca 2009

Tango nad Sekwaną









Czasem dochodzimy do momentu, w którym robi się tak źle, że można uczynić tylko jedno z dwojga - śmiać się albo oszaleć. Nietzsche
Trzecią możliwością jest taniec :)

Przyznaję się bez bicia, zdjęcie nie moje... Moje uparcie stawało do góry nogami, wczuwając się chyba w sytuację...